Na Warmii i Mazurach mieszkam i pracuję przez prawie całe swoje życie. Jako, że zarówno moja natura, jak i zawód, który wykonuję, stanowią zawsze pretekst do poznawania ludzi z całej Polski oraz z innych krajów, moi znajomi, wybierając się na Warmię i Mazury, często kierują do mnie pytanie: „Justyna, gdzie u Was można zjeść dobrą rybę?”

Ja dodaję jeszcze zdrową, bo – podążając za obecnymi trendami – nie ilość, ale jakość przede wszystkim jest w cenie. Te pytania natchnęły mnie do podzielenia się kilkoma wskazówkami, gdzie można skosztować dobrej ryby. Oczywiście można się skupić tylko na restauracjach, które serwują ryby w różnych wariacjach, ale ja postanowiłam przybliżyć czytelnikom różne miejsca, które dzielą się z gośćmi oraz mieszkańcami regionu swoją miłością do wodnych stworzeń.

Na Warmii i Mazurach od wielu lat funkcjonują gospodarstwa rybackie, które są gwarantem dostępu do świeżej słodkowodnej ryby. W Szwaderkach koło Olsztynka, przy gospodarstwie w bezpośrednim sąsiedztwie stawów i przetwórni, znajduje się smażalnia ryb. Można tam oczywiście kupić i zjeść na miejscu rybę smażoną (w tym świetnego pstrąga), a także rybę wędzoną i ryby w marynacie. Smażalnia jest niewielka, czasem zatłoczona, ale taki już jej urok. Ważne, że rybki tuż przed tym zanim trafią na patelnię, przebywają w stawach położonych obok.

Więcej informacji: www.szwaderki.pl

Nieopodal Szczytna z kolei znajduje się gospodarstwo rybackie, obok którego funkcjonuje Restauracja Rybna Młyński Staw, oferująca dania oparte na rybach karpiowatych, szczupaku, sandaczu czy siei.


Więcej informacji na fanpage Młyńskiego Stawu

Z kolei w Mikołajkach bazą do otwarcia cztery lata temu Restauracji na Wodzie, stały się połowy w tutejszym gospodarstwie rybackim. Oprócz wyśmienitej kuchni bazującej na własnych odłowach, szef kuchni serwuje smaczne dania mięsne oraz tradycyjną włoską pizzę z pieca opalanego drewnem. Bezpośrednio przy restauracji żeglarze mogą zacumować sprzęt pływający i delektować się pyszną kuchnią z widokiem na miasto oraz na swoje pływające domy. Tuż obok restauracji można zaopatrzyć się w świeżo wędzoną rybę, która od maja do września jest wędzona nawet trzy razy dziennie.

Więcej informacji: www.ryby-mikolajki.pl oraz www.restauracjanawodzie.pl

Muszę jeszcze koniecznie wspomnieć o jednej wyjątkowej smażalni, bo ulokowanej pośrodku jeziora! Tak, tak, dobrze czytacie – pośrodku jeziora o wdzięcznej nazwie Szymon, położonego na trasie przelotowej mazurskich kanałów, między jeziorami Szymoneckim a Tałtowisko.

To jedyna tego typu smażalnia na Mazurach, dostępna tylko dla wodniaków. Wodniak to oczywiście nie tylko żeglarz, ale również kajakarz czy osoba przemieszczająca się na motorówce lub houseboacie, których na Wielkich Jeziorach Mazurskich nie brakuje.
Położona na barce jadalnia ma dużą przestrzeń, która w razie złej pogody jest zamykana – zapewnia tym samym możliwość zjedzenia posiłku w komfortowych warunkach. Ucztującym machają pasażerowie statków, a wszystkiemu przyglądają się rybitwy siedzące na tafli wody, które liczą, że i im skapnie coś smacznego.
Menu jest uzależnione od dnia i połowów. W sezonie letnim, codziennie od godziny 11.00 do 19.00, na stołach można spotkać sandacze, węgorze, okonki, sielawy, sieje i miętusy. I – jak na prawdziwą smażalnię przystało – dania są serwowane na papierowych tackach! A wszystko za bardzo rozsądną cenę – sami zresztą zajrzyjcie na fanpage tego miejsca, gdzie znajdziecie cennik.
Uwaga – największy ruch jest tu pomiędzy godziną 13.00 a 14.00, kiedy to wodniacy, niczym grzyby po deszczu, wypływają z północnego i południowego wylotu kanałów i pojawiają się na barce na lunchtime. Kawkę na wodzie polecam zatem najbardziej tuż po otwarciu, a pyszną rybkę – w drugiej części dnia. Wyobraźcie sobie to niesamowite uczucie, gdy słońce praży, a Wy na barce pośrodku jeziora kosztujecie świeżo usmażonej sielawy. Czujecie to? Bo ja tak i już teraz chętnie znalazłabym się w tym miejscu.

Zapraszam do śledzenia fanpage tego klimatycznego miejsca:  FB Żeglarska Smażalnia

A film z lotu ptaka Żeglarskiej Smażalni obejrzycie na kanale You Tube naszych rodzimych blogerów – Szalonych Walizek


Natomiast jeżeli macie ochotę sprawdzić się przed degustacją w zapasach z dużą rybą, warto pamiętać, że specjalne łowiska, oprócz możliwości połowów, oferują komfortowy wypoczynek w przytulnych pokojach agroturystycznych ulokowanych na ich obszarze. Doskonałym tego przykładem jest Łowisko Specjalne Zezuj, położone pomiędzy Olsztynem a Olsztynkiem nad górnym źródłowym odcinkiem rzeki Pasłęki . W łowisku tym dominującymi gatunkami ryb są: karp, szczupak, lin, sum, jesiotr, płoć, okoń i leszcz oraz pstrąg. Do dyspozycji gości są różnorakie stanowiska, w tym zadaszone miejsca – pomosty, jak również wiaty typu „grzybek” z paleniskiem i grillem. Dla wędkarzy, którzy na miejscu chcą oprawić złapaną rybę przeznaczone są do tego specjalne miejsca z bieżącą wodą. Istnieje tu także możliwość wypożyczenia wędek, grilla, parasola oraz całego osprzętu wędkarskiego, a dla dzieci przygotowano plac zabaw, piaskownicę i huśtawki.

Więcej informacji: www.zezuj.pl

Osobiście lubuję się w zupach rybnych. Przemierzając Warmię i Mazury i kosztując ich w różnych miejscach, czy to gospodarstwach rybackich czy restauracjach, robię osobisty ranking pt. „Która zupa rybna najlepsza?”. Ale jak wiadomo o gustach się nie dyskutuje, bo każdy ma inny, więc zachęcam do stworzenia własnego rankingu. Wierzcie mi, że na Warmii i Mazurach jest w czym wybierać!